co kilku tygodnia obstrukcji wreszcie udało się coś tu wrzucić.
zakończyłam współpracę z glamkami i szukam dalej.
oto kilka z postów.
popularność niektórych pozostaje dla mnie tajemnicą.
niemniej to był fajny okres, w którym dowiedziałam się, że łechtaczka nie jest glamur.
za to cokolwiek na temat wiosny bije rekordy.
jak śpiewał klasyk: "dziwny jest ten świat".
sur noir - tworzę nadproże.
środa, 3 kwietnia 2013
piątek, 4 stycznia 2013
po raz szesnasty.
mały projekt dla centrum myśli jana pawła ii. zaproszenie na koncert zacnego, utalentowanego młodzianina.
piątek, 9 listopada 2012
po raz piętnasty.
zaglądam na portal, dla którego prowadzę jeden z blogów i co widzę?
mój artykuł. nie obyło się bez kilku poprawek redaktorskich, ale jest on ci na stronie.
ilustrowany fotą z agencji, dla której pracowałam.
i jakkolwiek poziom mojego narcyzmu osiągnął właśnie jasny zenit, to trema nadal trzyma się dobrze.
dla zdesperowanie ciekawych pod tym linkiem artykuł.
mój artykuł. nie obyło się bez kilku poprawek redaktorskich, ale jest on ci na stronie.
ilustrowany fotą z agencji, dla której pracowałam.
i jakkolwiek poziom mojego narcyzmu osiągnął właśnie jasny zenit, to trema nadal trzyma się dobrze.
dla zdesperowanie ciekawych pod tym linkiem artykuł.
środa, 24 października 2012
po raz czternasty.
nie będę rozpisywać się dzisiaj. ponoć śnieg zbliża się do grodu sawy.
wypróbuj ten przepis. krówki sławią nas za granicą.
ten internetowy mem opisuje moją admirację dla tych małych kawałków cudności cukierniczej. cucucu.
wypróbuj ten przepis. krówki sławią nas za granicą.
ten internetowy mem opisuje moją admirację dla tych małych kawałków cudności cukierniczej. cucucu.
poniedziałek, 22 października 2012
po raz trzynasty.
od połowy tego miesiąca zaczęłam pisać bloga w ramach projektu wydawnictwa murator.
ruszają z nową witryną w sieci i dzięki uprzejmości i trosce mojej koleżanki dołączyłam wstępnie
do grona piszących "na dowolny temat, co najmniej 1000 znaków", czyli więcej niż w sms-ie,
co cieszy, bowiem niektóre zdania są długie i żal je przycinać.
razem z poniedziałkiem rozpoczęłam drugi tydzień współpracy.
mój ulubiony to ten. pisanie jednak nie obywa się bez pewnych ofiar. w tym przypadku jest to kontynuowanie tworzenia portfolio, by zdążyć zebrać pieniądze na prezenty. w końcu grudzień tuż, tuż. a roboty za grubą kasę ni widu.
cieszę się niezmiernie z tej robótki, bo dzięki temu mogę kanalizować w cywilizowany sposób swoją poranną logoreę i nieść rozrywkę masom zgromadzonym za biurkami.
ponadto jest to miła odkocznia od dłubania plakatów, okładek, reklam i in.
kolejny tygodniu, jestem gotowa!
ruszają z nową witryną w sieci i dzięki uprzejmości i trosce mojej koleżanki dołączyłam wstępnie
do grona piszących "na dowolny temat, co najmniej 1000 znaków", czyli więcej niż w sms-ie,
co cieszy, bowiem niektóre zdania są długie i żal je przycinać.
razem z poniedziałkiem rozpoczęłam drugi tydzień współpracy.
mój ulubiony to ten. pisanie jednak nie obywa się bez pewnych ofiar. w tym przypadku jest to kontynuowanie tworzenia portfolio, by zdążyć zebrać pieniądze na prezenty. w końcu grudzień tuż, tuż. a roboty za grubą kasę ni widu.
cieszę się niezmiernie z tej robótki, bo dzięki temu mogę kanalizować w cywilizowany sposób swoją poranną logoreę i nieść rozrywkę masom zgromadzonym za biurkami.
ponadto jest to miła odkocznia od dłubania plakatów, okładek, reklam i in.
kolejny tygodniu, jestem gotowa!
piątek, 19 października 2012
po raz dwunasty.
na rynku pojawiły się nowe gadżety. dziewczyny celują w młodzież i młodych. robią potworki z filcu jako zawieszki, breloczki i akcesoria do telefonów. w perspektywie dadzą poznać się w dziedzinie biżuterii. przygotowałam dla nich logo i pierwsze zdjęcia filcaków.
znajdziecie je na facebooku, word press-ie, etsy.com i na allegro.
życzę im powodzenia z całego serca, gdyż zacne rzeczy powstają pod ich palców dotykiem.
projekt jako zupełnie świeży będzie miał swoją kontynuację, więc prawdopodobnym jest, że jeszcze o nich wspomnę.
znajdziecie je na facebooku, word press-ie, etsy.com i na allegro.
życzę im powodzenia z całego serca, gdyż zacne rzeczy powstają pod ich palców dotykiem.
projekt jako zupełnie świeży będzie miał swoją kontynuację, więc prawdopodobnym jest, że jeszcze o nich wspomnę.
niedziela, 7 października 2012
po raz jedenasty.
w zeszłym tygodniu na placu piłsudzkiego odbywało się "miasto miłosierdzia",
współorganizowane przez centrum myśli jana pawła ii. w ciągu dwóch dni odbyła się masa imprez, warsztatów i innych zacnych wydarzeń. jednym z nich był pokaz tańca dzieciaków z "up & down project". na scenę wyszła szóstka i dała pokaz pasodoble (chyba) i fokstrota. świetna sprawa! poniżej kilka zdjęć z występu.
współorganizowane przez centrum myśli jana pawła ii. w ciągu dwóch dni odbyła się masa imprez, warsztatów i innych zacnych wydarzeń. jednym z nich był pokaz tańca dzieciaków z "up & down project". na scenę wyszła szóstka i dała pokaz pasodoble (chyba) i fokstrota. świetna sprawa! poniżej kilka zdjęć z występu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

