wtorek, 18 września 2012

po raz piąty.

w dobie szeroko pojętego plastiku dorastają kolejne pokolenia osób nieświadomych mleka z zaślepką z cynfolii na szklanej butelce, którą zabierało się sprzed drzwi już przed 6. nad ranem. wciąż pamiętam dzwonienie butelek, które mleczarz w środku nocy roznosił po klatkach bez domofonów. zbieranie butelek po żytniej i po królewskim było formą sportu i rozrywki w jednym,
a pieniądze otrzymane w skupie szły prosto do cukierni.
obecnie większość nie ma ochoty odnosić butelek do sklepu, a szkło jest powoli wypierane przez opakowania pet. opakowania, które będą leżeć w ziemi, dołach, rynnach, dachach i szybach windowych przez setki lat.
tęsknię za szkłem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz