każdy zdrowy człowiek szuka swojej przestrzeni. nie uważam, by chorzy byli tego pozbawieni, przecież co jakiś czas zdarza się, że wiadomości zdominowane zostają informacjami nt. tego, jak ci "alternatywnie zdrowi" szukają swojego miejsca w przestrzeni publicznej; żeby nie szukać daleko - premiera batmana.
jako że nie przejawiam morderczych instynktów lub powstrzymują mnie przed tym tableteczki na życie, poniższy blog będzie moim narzędziem komunikacji. w dobie internetu i globalizacji, kiedy większość spraw można załatwić sprzed minotora - idę z duchem czasu.
spotkacie tu wiele różnych wątków. zdjęcia śmieszne i straszne, może nawet moje własne. miałam zamiar potraktować tę stronę jako prezentację portfolio, ale jeśli wyjdzie "jak zawsze", pojawią się tu wątki poboczne. część na chwilę, część na dłużej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz